Narysowałam Cesarza w swoim Tarocie. Jest piękny :))) To Green Man, to Robin Hood, to ktoś, kto ma serce, czerwone smoczę i celtyckiego zaczarowanego psa :)
Cesarz ma serce, albowiem wedle mnie na tym polega dojrzałość eocjonalna mężczyzny - widzieć i podążać za swoim sercem. Dlatego właśnie Cesarzowa w moim Tarocie ma trzecie oko - ponieważ dojrzała kobieta potrzebuje mieć oczy szeroko otwarce, serce i tak ma. Taki to ślad pozostał na moich kartach z orła na tarczy, jaki znajduje się w starych tarotach właśnie na tych dwóch kartach. Orzeł jest dla mnie przede wszystkim symbolem przenikliwości i szlachetności myśli (Cesarzowa) i serca (Cesarz).
Pani Jazz powiedziała dziś, że mój Cesarz i Cesarzowa pasują do siebie, co mnie bardzo ucieszyło - widziałam już sporo talii, gdzie światy Cesarza i Cesarzowej kompletnie do siebie nie przystają. Tutaj jest to jeden świat, ale bynajmniej nie lustrzane odbicie :)