Jestem taka zmęczona po warsztatach astrologicznych, jakie dziś prowadziłam, że oblałam niechcący ścianę sokiem porzeczkowym. Nie wiem jak to zrobiłam, ale kieliszek się przewrócił i sok poleciał nie na blat biurka, tylko na powierzchnię pionową obok. Księżyc znów w Rybach :P Jutro się odegram i w ramach tranzytu przez wodny znak zrobię pranie & mycie podłóg. Niestety basen zamknięty do 23 sierpnia, więc nie będzie mi dane sobie popływać. Ciekawe, czy zmoknę za to na spacerze :P