Wczoraj o 20.34 był nów w Bliźniętach. Słońce i Księżyc były dodatkowo w koniunkcji do Wenus i Merkurego, a to wszystko w opozycji do Lilith, która idzie przez znak Strzelca :)
Jak to na nowiu, wiele osób mogło się poczuć nieco słabiej fizycznie, a że w stellum były Merkury i Wenus, a opozycja Lilith - stellum były na osiach Bliźnięta - Strzelec, to wychodziły na wierzch stare żale, nieprzegadane i pozostawione do przyschnięcia. Wszytko to na tle miłości i związków rzecz jasna (Wenus).
To był dobry czas (i dziś jeszcze także jest) na sensowne listy życzeń, takich z podtekstem rozwiązania wszelkich karmicznych problemów.
Dobry także na sprzątanie :) Wyrzuciłam masę papierów i śmieci, a sprzątanie szło mi dobrze jak rzadko kiedy :)
Poleciało sporo papierów, płyt i kaset z sektora związków, które do tej pory tam stały. Niektóre miałam od czasów liceum... Stwierdziłam, że nie ma sensu trzymać czegoś, co mam w formacie empetrójkowym.
Takie jest przesłanie Lilith, opozycja do wielkiego Nowiu w Bliżniętach - żeby zacząć nowe, trzeba wyrzucić stare, inaczej nie będzie na to nowe miejsca...