|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Moja strona
Moje blogi
Moje projekty
Blogi przyjaciół i znajomych królika :)
Miejsca magiczne
Czytam :)
Ezoteryka
Fotografia
Kobiece :)
Malarstwo
Natura i Ekologia
Poezja
Zwierzaki
Tagi
|
Wpisy z tagiem: diabeł
piątek, 05 czerwca 2009
Kilka uwag o Aniele i Diable, czyli XIV i XV Arkana Tarota
Dzisiaj na zajęciach z czwartkową grupą tarotową omawiałam cztery karty Tarota, w tym Umiarkowanie i Diabła, wedle kolejności XIV i XV Wielkie Arkana. Ponieważ w trakcie wykładu poczyniłam kilka ciekawych (także dla mnie samej) uwag, spisuję je tutaj na bieżąco, aby zachować je w pamięci. To, co charakterystyczne dla znaczenia karty Diabeł to sprawy takie jak fałsz, kłamstwo, manipulacja i rozwinięta na wysokim poziomie socjotechnika służąca spełnianiu pożądań i zachcianek tego, kto jak Machiavelli pragnie igrać innymi tak, jakby byli pionkami do gry. Mamy więc tu także daleko posuniętą psychopatię i odcięcie od tych wartości, które czynią z nas ludzi, istoty czujące i współ-czujące. Diabeł nie jest więc postacią pozytywną w Tarocie, wręcz przeciwnie. To złoczynna, świadoma tego co robi i działająca z pełną premedytacją postać, która wybiera moc i wszelkie związane z mocą formy kosztem prawdy i dobra. Tuż obok karty Diabeł mamy na zasadzie kontrastu postać Anioła przelewającego wodę z jednego dzbana do drugiego, czyli kartę Umiarkowanie. Umiarkowanie jest jedną czterech cnót głównych, opisanych przez Platona, a następnie przejętych z filozofii greckiej przez Chrześcijaństwo. Wiąże się ona z panowaniem nad sobą i życiem wedle zasady złotego środka: wszystko w miarę. Tak naprawdę te dwie karty mówią o tym samym - o tym, jakie życie wybieramy. Czy takie, które jest zgodne z naturą - naszą i świata - jaką reprezentuje Umiarkowanie, czy też ulegamy niskim motywacjom i pogrążamy się w piekle już za życia, wybierając postawę Diabła. Diabeł jest specyficzną postacią, zwłaszcza w talii Rider-Waite-Colman i wszystkich wzorujących się na tej klasycznej i bardzo popularnej talii. Udaje on wartości reprezentowane przez inne karty za pomocą sprytnych sztuczek i kusi tym, co jest najbardziej interesujące dla danego człowieka. Dla jednych będą to pieniądze, dla innych seks, a dla jeszcze innych moc czy zdolności paranormalne. W gruncie rzeczy to nieistotne, każdy ma swoje słabości i marzenia, które spełnione diabelskim sposobem przyniosą i owszem, pożądaną formę, jednak nie treść. Diabeł potrafi dać niekiedy bardzo wiele swoim wyznawcom, często nawet literalnie i złośliwie to, o co proszą, jednak nigdy nie daje szczęścia i spełnienia. Formy same w sobie są bowiem puste i pozbawione znaczenia. Szczęście TREŚCIĄ, nie formą. Każdy ma swój Cień, co nie zmienia tego, że to tylko część naszej osobowości. Jeśli decydujemy się - świadomie lub nie - na to, żeby właśnie ten element w nas dominuje, więzimy własną duszę w czymś, co samo w sobie jest straszliwą karą. Na karcie Diabeł to znaczenie jest przedstawione jako łańcuchy, które noszą na sobie jego wielbiciele. Myślę, że renesansowi ezoterycy, którzy opracowali koncepcję i kolejność Wielkich Arkanów nie bez powodu umieścili Umiarkowanie i Diabła obok siebie. Jakże często - także dziś - ludzie mylą władzę, szeroką wiedzę i inne zewnętrzne oznaki pozycji w świecie z dobrem, z tym, co właściwe. Jakże często skrzydła nietoperza są mylone ze skrzydłami anielskimi, tylko dlatego, że jedne i drugie służą lataniu. Jak napisał Gabriel Garcia Marquez: jeśli skrzydła nie stanowią najistotniejszego elementu odróżniającego krogulca od aeroplanu, tym bardziej nie mogą nim być przy rozpoznawaniu aniołów. Skrzydła, podobnie jak białe szaty, ujmujący uśmiech i umiejętności parapsychiczne nie świadczą o tym, że ktoś jest Aniołem. O tym świadczą czyny i ich skutki. Jest takie ładne zdanie w Biblii, które brzmi: po owocach ich poznacie. Myślę, że to dobre podsumowanie tych dwóch kart. Bez względu na to, jak wiele kuszących propozycji, form i kształtów przybierze Diabeł, skutki jego działalności są zawsze negatywne. Dobrym przykładem działalności pod patronatem Diabła są poczynania Hitlera i Stalina. Wpływ obydwu przyniósł Europie i Światu opłakane skutki, których konsekwencje w niektórych dziedzinach życia nadal wyrządzają szkody, zarażając truciznami umysłu kolejne pokolenia. A przecież obaj panowie w swoim czasie byli postrzegani jako mężowie opatrznościowi i dobroczyńcy swoich narodów. Podobnie jest w świecie ezoterycznym - przykładów fałszywych nauczycieli duchowych, obiecujących przeróżne fascynujące umiejętności, takie jak np. telepatia, telekineza, lewitacja, wygrane w totka, umiejętność uwiedzenia każdej kobiety, ogólnie ponadprzeciętny wpływ na ludzi i wiele innych siddhi, jest bardzo wiele. Charakterystyczne, że przy obietnicach tego rodzaju nie ma w ogóle mowy o wartościach, o etyce. W świecie Diabła wartości nie istnieją, są tam tylko cele i przedmioty. Ludzi tak naprawdę także nie ma, ponieważ są oni traktowani jak jeszcze jeden rodzaj rzeczy, którymi dysponuje się w taki czy inny sposób. Rzeczy zaś można bezkarnie niszczyć lub wyrzucać, kiedy komuś przyjdzie na to ochota. Stąd się biorą krematoria (rzeczy można palić), a w mniejszym formacie np. takie zabawy, jakie opisywał Pierre Choderlos de Laclos w Niebezpiecznych Związkach. Anioł zaś przynosi pokój. Jego owoce są słodkie :) Gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz, czujesz w sobie płomień życia, który tu i teraz jest dokładnie taki, jaki powinien być. Ponieważ kiedy duch się liczy, to dzięki niemu nawet najskromniejsza postać, czynność lub stan stają się bramą do Nieba. Antonina Krzysztoń w piosence Perłowa Łódź śpiewa: Jesteś przy mnie - czuje spokój, czuję radość i wytchnienie... I w jej śpiewie słychać głos duszy, ucieszonej, że może być obecna tu i teraz. Tak jasno. Prosto. Zwyczajnie. I o to właśnie chodzi. Czy jesteś przy sobie? Księżyc w 14 stopniu Skorpiona |