Zakładki:
Moja strona
Moje blogi
Moje projekty
Blogi przyjaciół i znajomych królika :)
Miejsca magiczne
Czytam :)
Ezoteryka
Fotografia
Kobiece :)
Malarstwo
Natura i Ekologia
Poezja
Zwierzaki
Tagi
moon phases

Click for Warsaw, Poland Forecast

Wpisy z tagiem: Saturn

czwartek, 29 października 2009
Władca pierścieni, czyli Saturn w Wadze 2009 -2012

"Ja jestem dziadek Saturn, sławny na cały kosmos! - wołał dziadzio Saturn. - Hooo!Hooooo! - obracał się świetlisty pierścień, migocąc tak pięknie i tak mocno, że Michał musiał zamknąć oczy."

Cytat pochodzi z baśni "Pierscionek panny Izabeli" Hanny Januszewskiej


Więcej znajdziecie o ingresie Saturna do Wagi na moim blogu astrologicznym :)

Saturn, Saturn w Wadze, ingres Saturna do Wagi

wtorek, 20 stycznia 2009
Dobry dzień :)

Dzisiaj jest dobry dzień :)

Komputer wreszcie naprawiony, po ponad tygodniowym zgonie - a więc odpisuję na listy od rana. Końca nie widać, ale jakie to szczęście mieć znów Internet! :) W Piasecznie jest jedna kawiarenka Internetowa, ulokowana nieszczęśliwie i daleko od wszystkiego, na dodatek można tam palić. Wniosek jest jeden -potrzebuję kupić laptopa na wypadek takich awarii. Cóż, komputer naprawiłamna ingresie Słońca do Wodnika, co mnie jakoś nie dziwi. Przejście Słońca z Koziorożca do mojego znaku było wczoraj wieczorem.

Dzisiaj zaś Urząd Skarbowy wezwał mnie w swe progi, żebym poprawiła zeznanie podatkowe sprzed dwóch lat, żeby z kolei oni mogli mi przesłać niemałą róznicę na moje konto. Urzędnicy mnie kochają :)) To bardzo miła sprawa, jak widzę z wiekiem Saturn w IX domu bardzo się przydaje :))

sobota, 26 maja 2007
Rocznik 1983, czyli koniunkcja Pluton - Saturn
Robiłam kilka horoskopów dla osób z rocznika '82 i '83, mogę też obserwować kilka takich osób w działaniu:) Wbrew obiegowym opiniom o tzw. maleficzności (złoczynności) tego aspektu, ludzie, jakich napotykam z tą koniunkcją, radzą sobie z nią zwykle bardzo dobrze - są solidni, punktualni, można na nich liczyć i zwykle, o ile się polubimy, jest to znajomość na dłużej, na lata.
piątek, 12 stycznia 2007
Uraniczny wiatr:)

Dach przecieka nie dlatego, że deszcz pada,
ale dlatego, że w dachu jest dziura.

Anonim

Ależ wieje! I to od trzech dni. niektórzy narzekają, ale akurat mi w to graj, bo bardzo lubię wiatr:)


Nic dziwnego, skoro w moim horoskopie najwięcej jest właśnie żywiołu Powietrza.
Zresztą nawet symbol Wodnika, a w nim właśnie znajduje się moje Słońce, przypomina działanie wiatru oraz sposób, w jaki wiatr jest często przedstawany na rysunkach dzieci i w komiksach. Zarówno komiksy, jak i dziecięce rysunki operują prostymi, zrozumiałymi znakami, co je stawia blisko hieroglifów i innych rodzajów pisma obrazkowego, w tym znaków używanych w astrologii. Gdzieś nad naszymi głowami funkcjonuje zarówno świadomość (Wodnik) i nieświadomość (Ryby) zbiorowa i te same symbole o podobnym lub tym samym znaczeniu, znajdujące się na styku tych dwóch dziedzin, mogą się pojawiać neizależnie od siebie w różnych czasach i miejscach świata. Oczywiście pojawiaja się wariacje na główny teamat, jak to z archetypami bywa, ale rdzeń znaczeniowy pozostaje ten sam.

A wracając do wiatru: spacerując dziś z psem w tej cudownej aurze, która sprawia, że od razu robi mi się wesoło, przypomniało mi się, co widziałam poprzedniego dnia. Otóż wracając z krótkiego wypadu z Rewers zobaczyłam kawałek rynny 2-metrowej długości, który toczył się z głośnym hurgotem przez środek jezdni. Wiatr był tak silny, że część rury odpadła i toczyła się po jezdni naprawdę szybko. Złapałam tę rurę, po czym położyłam ją w bezpiecznym miejscu na poboczu - jak tylko ją zobaczyłam, od razu przed oczyma duszy mojej pojawił się krwawy obrazek wypadku drogowego, który mógłby nastąpić na skutek kolizji tej rury z szybko jadącym samochodem. Zresztą zaraz po tym, jak ją zdjełam z jezdni, przejechał maluch.

Ten kawałek rynny doprowadził mnie dziś na spacerze do następujących wniosków:


TO CO SATURN PRZYBIJA, URAN OBLUZOWUJE.

Wbrew obydwie te planety są do siebie podobne, choć często są sobie przeciwwstawiane. Zauważcie, że obydwie mają dookoła liczne pierścienie dookoła siebie, z tym że te uraniczne są trudniejsze do zobaczenia, nawet przez teleskopy. Mam wrażenie, że każda z nich symbolizuje inny rodzaj testów przetwania. Autoryzacja naszych poczynań jest dokonywana w inny sposób, niemniej założenia poczatkowe są kompatybilne. I wbrew pozorom, patrząc na długość życia ludzkiego oraz pobiegi tych planet, większość ludzi przy którymś kolejnym przejściu nawiązuje alians z Saturnem (pełny obieg Saturna trwa od 28 do 30 lat), a z Uranem - niekoniecznie. Uran odpuszcza, a że jego obieg dookoła Słońca trwa średnio 84 lata, to jego działanie jest nam trudniej zrozumieć. Wiele osób w dzisiejszych czasach nawet nie dożywa powrotu Urana, a jeśli już, to nauczyć się go po jednym przejściu to trochę tak, jak zdać bez problemów z klasy do klasy. Szkoła życia ma natomist to do siebie, że ludzie powtarzają pewne doświadczenia do skutku dużo częściej, niż to dzieje się w ławkach podstawówki czy gimnazjum. Jako gatunek bardziej przypominamy wiecznych studentów, niz prymusów;)

Co nie jest wystarczająco trwale wykonane w naszym życiu przy pomocy narzędzi saturnicznych, pod wpływem Urana rozpadnie się 3 razy szybciej, niż się spodziewamy.
A co jest wystarczająco trwałe, pozwoli się cieszyć dachem nad głową, ciepłem, dobrą herbatą i miłym towarzystwem - nawet w te lata, kiedy w naszym życiu jest bardzo wietrzyście.

Czego Wam życzę i sobie też:)