moon phases

Click for Warsaw, Poland Forecast

Blog > Komentarze do wpisu
Horoskop wedyjski a sprawa polska, czyli o miszczach przez duże SZCZY
Pod koniec maja napisała do mnie koleżanka, która poszła na horoskop do astrologa wedyjskiego. Poniżej zamieszczam, za zgodą koleżanki, naszą rozmowę przez GG na ten temat. Rozmowa mówi sama za siebie, nawet nie poczynię komentarzy. Astrologia wedyjska, czyli Dżjotisza to odrębny, szacowny system astrologiczny, ale trudno przejść obojętnie obok tak ewidentnych przejawów partactwa.

Ja
Hej, tu Józefina:)
XX
hej:)
XX
Dostałaś maila?
Ja
Właśnie go czytam.
XX
Ja czytam czasem te wedyjskie horoskopy w piśmie "XYZ" i mam mieszane uczucia co do tego przesuniecia znaków.
Ja
Astrologia wedyjska opiera się na innych nieco założeniach niż europpejska. W Dżjotiszy ustala się znak Zodiaku i inne rzeczy na podstawie położenia w gwiazdozbiorach, natomiast w astrologii europejskiej znaki Zodiaku są zdefiniowane jako 30-stopniowe fragmenty ekliptyki. Ekliptyka to jest koło wyznaczane przez pozorny ruch Słońca. W związku z tym, że istnieje zjawisko precesji, fragmenty ekliptyki, jakie w Europie określa się jako np. znak Barana to 0-30 stopni, a w Indiach to gwiazdozbiór Barana.
Czy to, co piszę , jest jasne?
XX
Mniej wiecej. A tak z twojego doświadczenia, które ustalania znaków ma większy sens?
Ja
Wiesz, tamten system także działa:)
dlatego ichniejsze znaki Zodiaku są opisywane w inny sposób - np. gwiazdozbiór Bliźniąt to wg nich znak związków. Poza tym stosują taki system z 27 znakami Księżycowymi - nakszatrami.
To tak jak z numerologią, albo chińskim Zodiakiem - systemy wychodzą z innych załozeń, a są wnioski bardzo, bardzo kompatybilne przy omawianiu charakteru i przyszłości konkretnej osoby:)
XX
A moze być tak, że co innego a propos przyszlosci wychodzi w tym europejskim horoskopie, a co innego w wedyjskim?
JA
Jak to powiedziała jedna moja koleżanka (nota bene to Justyna Reiner, świetna astrolog - przyp.), świat jest do tego stopnia harmonijny, że jeśli stworzysz jakąkolwiek spójną metodę, to będzie działać:)
XX
Czy musi sie pokrywać?
Ja
Łącznie z wróżeniem z fusów:)
XX
:)
Ja
Oczywiście - pod warunkiem, że robi to profesjonalista.
XX
Acha. A coś o nim slyszalas?
Ja
Może też być tak, że np. od jednego usłyszysz o jednych zagadniach, a od innego o innych, albo z innej perspektywy.
Ja
Nic o nim nie słyszałam, ale nie siedzę specjalnie w indyjskich klimatach. Jest raczej tak, że w ramach samodoskonalenia zawodowego trochę sobie zaglądam w Dżjotiszę:)
XX
:))
Ja
A, jeszcze jedno - co do wychodzenia innych rzeczy - trzeba zwracać uwagę, czy nie nakładają się kwestie kulturowe - np. zabawnie jest z węzłami Księżycowymi - są dokałdnie odwronie oceniane w europejskiej i indyjskiej to co u nich się ceni - przeszłość, u nas przedstawia się jako stare, niepotrzebne przyzwyczajenia - i odwrotnie.
XX
Teraz to juz nic nie rozumiem...
Ja
Sorry, wpadłam w żargon:]
XX
widac, ze masz duza wiedze na ten temat :)
Ja
Myślę, że warti w trakcie sesji z tym facetem zwracać uwagę na to, czy nie sprzedaje w sposób wykraczajacy poza normy filozofii Wschodu.
Ja
W kwestii , hmm, moralności, oceny pewnych cech, postaw. Np. na wschodzie kobieta mająca własne zdanie jest opisywana jako nieszczęście :>
Ja
Serio padają takie sformułowania na forach o Dżjotiszy!
XX
No tak, cos o tym slyszalam...
Ja
Ważne, zeby nie dołował. To nie jest kwestia samego systemu Dżjotiszy, tylko systemu wartości. Jeśli on zinternalizował z całym dobrodziejstwem inwentarza tamten system, to niedobrze:] A jeśli potrafi pogodzić czystą wiedze z tym, jak żyjemy tu - to w porządku:)
XX
No dobra, to już sie przyznam.... Podkusilo mnie i poszlam do tego goscia, bo to horoskop z Indii tak jak joga. (tak sobie myslalam )... i mnie zdolowal...
Ja
Serio?
XX
Powiedzial mi, ze mam Marsa w jakims domu odpowiadajacym za szczescie rodzinne
Ja
No tak, pewnie ten Mars w Baranie go przestraszył:D
Ja
3 dom to sektor Bliżniąt
XX
I ze to znaczy, ze nie bedzie w moim zyciu za wiele milosci?!
Ja
I wedle Dżjotiszy to sektor małżeństwa
XX
wszystkie zwiazki bede miec nietrwale i ze lepiej w takiej sytuacji nie miec dzieci:(
Ja
A u nas sektor znajomości i kontaktów. W Europejskiej astrologii sektor małżenstwa jest dopiero 7-my dom. Europejczycy podchodzą trochę później i doroślej do małżenstwa:)
Ja
Skoro mówi takie rzeczy, sam sobie wystawia świadectwo:]
XX
Lejesz miód na moje serce Gość mnie niezle zdolowal:((
Ja
Nie przejmuj się. Skoro jakikolwiek terapeuta Cię dołuje, to nie jest profesjonalny. Nawet jeśli ma się do przekazania trudne treści, to niedopuszczalne, żeby klient wychodził przestraszony!
XX
Też tak pomyslalam.
Ja
To niczym nie pomaga, za to doładowuje ego prowadzącego sesję:]
Ja
Mistrzuniom mówimy stanowczo NIE
XX
Ale jako dowod powiedzial mi, ze dlatego do tej pory nie mam meza i dzieci...
Ja
No i co z tego?
XX
On sie reklamuje, ze rzekomo od 10 lat stawia te horoskopy. I jest z Nepalu, ale gdzies tam u jakiegos guru nauki pobieral.
Ja
Wiesz, a ja stawiam Tarota 13 lat.
A jak sie zirytuję, to wyjadę do Angli, poślubię jakiegoś nepalczyka fikcyjnie, będę miałą piękne nazwisko:D
Potem pojadę na 2 tygodnie do Nepalu, a potem wrócę i wydam książkę o wielkich tajemnicach ezoterycznych... ROTFL
XX
dobre :D
Ja
Słuchaj, to nie chodzi o to, ze tak zrobię, ale niektórzy tak właśnie robią.
XX
Wiem.
Ja
Chodziło mi o to, zeby Ci pokazać, jak się buduje legendy. Do których ludzie zresztą lgną.
XX
Do tego z gosciem ciezko sie bylo dogadac, bo mu slow po polsku brakowalo. i jego zona co jakis czas wpadala, zeby go przetlumaczyc.
Ja
O Matko:>
XX
Dzieki za przywrocenie mi zdrowego rozsądku :) Co robi reklama...
XX
Z tym co Ty mi mowilas, jak robiłaś mi horoskop, to zgadzalo sie tylko to, co mowilas o moim ostrym glosie i o Saturnie (chyba) o tych opoznieniach.
XX
A reszta zupelnie inna.... i w dodatku zadnej nadzieji na faceta :(((
Ja
Masz go nagranego?
XX
Niestety nie. mam jakies zapiski.
Ja
Jeśli chcesz, mozemy się umówić, siąść nad tymi zapiskami:)
XX
Chetnie :)
Ja
Ty mi postawisz herbatę i ciastka, a ja będę dementować :)))
XX
Super! To mi sie podoba, mozesz wybrac miejsce :)
Ja
Może być Herba Thea:)
Ja
Ostatnio koleżanka - astrolożka mi opowiadała o jakimś Chinczyku, który grasował gościnnie po Warszawie. Ponoć był Chińskim astrologiem, ale moim zdaniem taki był z niego astrolog chiński, jak z Twojego znawca Dźjotiszy:P
500 zł za godzinną sesję i w prognozach masa zagrożen życia, martwe dzieci, krwiaki na mózgu itd.
Ja
Potem kolezanka-astrolożka reanimowała ofiary na swoich sesjach:]
Hmm, w sumie jeśli ktos straszy, to oznacza, że nie jest dobrym specjalistą.
Swoje problemy należy załatwieć prywatnie, a nie na sesji z klientem. Na sesjach przychodzisz posłuchać o dobrych drogach rozwoju, a nie o problemach tego pana :]
XX
Masz czas w piatek albo w weekend?
Ja
W piątek byłoby fajnie. O 18?
XX
Super :) A jeszcze podal mi okres kiedy albo bede bardzo ciezko chorowac, albo mi ktores z rodzicow umrze...
Ja
"Brawa" dla tego pana.
Z pewnoscią to Ci "pomoże" w rozwoju.
XX
Mnie sie nerwy udzieliły, jak swoim łamanym polskim powiedział, ze nie bedzie w moim zyciu miłosci:(((
Ja
Jeśli w to uwierzysz - nie będzie, wiec nie bierz sobie tego do serca.
XX
Potem sie okazalo, ze mial na mysli małżenstwo, bo w Indiach to jednoznaczne.
Ja
Nie przejmowałabym się tym, wg mnie z punktu widac, na jakich przesłankach to pobudował:/
Ja
Kretyn
XX
No wlasnie musze sie z tego odkrecic, bo mi zasial takie ziarno strachu...
Ja
Nie ufaj nikomu, kto Cię próbuje zdominowac i zastraszyć.
XX
Zapamietam!
Ja
Zrób sobie coś miłego dziś :)
XX
Dzięki Józefino! Już mi lepiej.
XX
:)
XX
Dzięki! Miłego dnia:)
Ja
Wzajemnie :)



poniedziałek, 16 lipca 2007, iokepine
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2007/07/16 12:23:59
Boooże! A to nie ma jakiejś policji na takich???
-
2007/07/17 01:21:56
Ło Jezusie i matko bosko!!! Do mnie też czasem trafiają ofiary takich "fachowców". Niestety, większość astrologów zapomina lub nawet nie wie o tym, że nie chałturzą w branży wróżbiarstwa jarmarcznego, lecz że ich zadaniem jest być doradcami rozwoju osobistego. Klienci też o tym nie wiedzą i najczęściej szukają wróżb. Takich po prostu: "paniusiu, a co mnie czeka w tym roku?"
-
2007/07/17 23:01:34
No jest najlepsze: "Mnie sie nerwy udzieliły, jak swoim łamanym polskim powiedział, ze nie bedzie w moim zyciu miłosci. [...]
Potem sie okazalo, ze mial na mysli małżenstwo, bo w Indiach to jednoznaczne."

Zaczynam sie gubic. Jesli w Indiach za maz wychodza maloletnie dziewczynki, a slub jest kontraktem podpisywanym przez dwie rodziny, bez swiadomego udzialu zainteresowanej, to jak tam malzenstwo moze sie wiazac z miloscia?

Wiem, wiem, nie jestem hinduska. Jestem europejka i to dosc wyemancypowana, wiec patrze na to inaczej. Ale mi to sie kupy nie trzyma.
-
2007/07/17 23:17:57
No właśnie, jak tu się połapać w takim galimatiasie? Moim zdaniem, jak ktoś nic nie umie, to jedzie na strachu - im bardziej kogoś zaszokuje, tym lepiej.

To jest tylko rozmowa na GG, a ja potem jeszcze spędziłam jakieś 3 godziny na przeglądaniu notatek z tej pożal się boże sesji. Najbardziej mnie rozbawiło to, że facet miał program w sanskrycie, z którego te prognozy czytał, a jak nie łapał jakiegoś słowa, to przełączał program na angielski, co dziewczyna zauważyła przy końcu sesji.

-
2007/07/19 01:43:59
Mam kasetę, na którą nagrałam program "Astrologia jako nauka" z Discovery. I tam między innymi występuje astrolog wedyjski, ale nie Hindus, tylko Amerykanin. Świetny facet, bardzo mi się spodobał. Był doradcą pewnej wziętej pisarki, która dzięki jego radom odnosiła wielkie sukcesy. Mówił jej, jaki dobrać kolor i motyw na okładce, kiedy wypuścić książkę na rynek, a nawet o czym powinna pisać. Przepowiedział jej, kiedy i gdzie wynajmie dom, bo się kobieta przeprowadziła i nie mogła znaleźć nowego lokum. To był fachowiec. Nikogo nie straszył, lecz służył praktyczną pomocą.
-
2007/07/19 01:55:48
PS. Kurde, teraz skojarzyłam, co napisałaś... ten astrolog, u którego była twoja koleżanka to naprawdę wielki miszcz! Jeśli zamiast interpretować horoskop "z głowy" czytał interpretacje z komputera, to po prostu wstyd! I jeszcze miał problemy językowe sanstrycko-angielsko-polskie! Aż trudno uwierzyć.
Ale i u nas są tacy cwaniacy. Kilka razy miałam klientów, którzy skorzystali z oferty "profesjonalnej" interpretacji horoskopu i za kilka stówek otrzymali gotowy wydruk opisu z programu Chwiszczuka. Niektórym się wydaje, że jak kupią program, to już mają prawo ogłaszać się jako profesjonalni astrolodzy.
-
2007/07/19 12:17:55
Dokładnie! A reklama robi swoje. Jego ulotki są ponoć porozkładane po różnych knajpach wegetariańskich i indyjskich, ma promocję dzieki temu, że pisze horoskop miesięczny do jednego z czasopism kolorowych, więc pewnie myśli, że hulaj dusza, piekła nie ma... Do czasu.
-
2007/07/19 12:19:03
A to, że istnhieja prawdziwi specjaliści od Dżjotiszy, w to nie watpię :)
-
2007/07/21 12:18:12
Straszne sa te historie o partaczach, ktorzy za ciezkie pieniadze doluja ludzi, do tego nawet nie probuja ukryc zenuajcych brakow w wiedzy. Czytac interpretacje z programu - taki astrolog powinien spalic sie ze wstydu! Niedouczony i nieetyczny. "A jeszcze podal mi okres kiedy albo bede bardzo ciezko chorowac, albo mi ktores z rodzicow umrze..." - ZGROZA :((

-
2007/07/21 16:21:27
O, a tutaj rozwinęła się ciekawa dyskusja astrologów na kanwie powyższej rozmowy:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=66008779
-
2007/07/22 16:22:27
Do mnie co jakiś czas przychodzą ludzie, i opowiadają, jak to zamówili interpretację horoskopu u rzekomego profesjonalnego astrologa. Ten żąda zapłaty kilkuset złotych, po czym wysyła gotowca z komputera. Zero pracy własnej, poza wpisaniem danych i kliknięciem "wyświetl" oraz "drukuj".